Ukraińcy obchodzą 23. rocznicę odzyskania niepodległości. Jeszcze nigdy to święto nie odbywało się w tak patriotycznej atmosferze.
Według socjologów, rekordowa liczba Ukraińców, aż 90% popiera niepodległość swojego kraju. To efekt rosyjskiej aneksji Krymu i wspierania przez Moskwę separatystów we wschodniej części Ukrainy.

Ukraińcy w sytuacji zagrożenia zjednoczyli się. Zwykli ludzie pomagają wojsku, wspólnie zbierają pieniądze na umundurowanie i wyposażenie żołnierzy. Większość walczących to ochotnicy. Prywatne osoby wożą na front jedzenie i ubranie. Podobnie wygląda pomoc dla uciekinierów ze Wschodu, w którą zaangażowało się wielu zwykłych Ukraińców, którzy na co dzień mają zupełnie inną pracę, czy własny biznes.

W związku z trudną sytuacją w kraju obchody Dnia Niepodległości znacznie ograniczono, ale władze zdecydowały się na organizację w stolicy parady wojskowej. Część żołnierzy i sprzętu wojskowego, który będzie pokazany na Chreszczatyku, od razu trafi na front.

Patriotyczny duch wyraża się na każdym kroku. Niemal każdy kierowca ma w swoim samochodzie flagę Ukrainy, w barwy narodowe przemalowywane są mosty i latarnie. W radiu można usłyszeć dyskotekowe piosenki, które mówią o miłości do własnego kraju. Wszystko to jest oddolną inicjatywą Ukraińców, którzy dotąd dość obojętnie odnosili się do swojej ojczyzny.