"Porozumienie Kaczyńskiego z Gowinem i Ziobrą? Małżeństwo bez miłości"

Zbigniew Ziobro, Jarosław Kaczyński i Jarosław Gowin PAP/Jakub Kamiński
Zbigniew Ziobro, Jarosław Kaczyński i Jarosław Gowin PAP/Jakub KamińskiPAP / Jakub Kamiński
19 lipca 2014

Małżeństwem bez miłości, ale z rozsądku nazywa politolog, profesor Kazimierz Kik porozumienie PiS, Solidarnej Polski i Polski Razem.

Zdaniem politologa największym beneficjentem porozumienia na prawicy jest prezes Prawa i Sprawiedliwości, choć zyskali na nim wszyscy sygnatariusze. - Jarosław Kaczyński uniknął rozbicia elektoratu prawicy. Tym samym nie zagłosują oni na mniejsze partie. Uratował tak siedem procent głosów - wyliczał profesor Kik. 

Z kolei Jarosław Gowin i Zbigniew Ziobro, zdaniem politologa, dostali szansę na utrzymanie siebie oraz swoich partii w głównym nurcie życia politycznego Polski.

Do podpisania porozumienia o współpracy na prawicy doszło w Warszawie, podczas spotkania „ Czas na zmiany”. Jego inicjatorem było PiS.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.