Politycy w Niemczech domagają się od Stanów Zjednoczonych wyjaśnienia sprawy domniemanego podwójnego agenta, który miał szpiegować na rzecz Amerykanów. Niemieccy komentatorzy podkreślają, że to kolejny cios dla stosunków niemiecko-amerykańskich.
Kilka miesięcy temu Niemcy oburzali się na Amerykanów za to, że ci podsłuchiwali rozmowy telefonicznie kanclerz Angeli Merkel. Teraz mają kolejny powód do irytacji - w ubiegłym tygodniu niemiecka prokuratura zatrzymała pracownika niemieckiego wywiadu, podejrzanego o to, że od dwóch lat szpiegował dla Amerykanów.
Sprawa podwójnego agenta wywołała duże poruszenie w niemieckiej polityce. Niemiecki rząd zaapelował do Stanów Zjednoczonych o szybkie wyjaśnienie afery. Z kolei prezydent Joachim Gauck ostrzegł, że Waszyngton ryzykuje przyjaźń z Niemcami.
Niemiecką opinię publiczną szczególnie zirytowała wiadomość, że zatrzymany mógł przekazywać Amerykanom informacje o pracach komisji śledczej badającej sprawę amerykańskiej inwigilacji w Niemczech. To właśnie ta komisja wyjaśnia m.in aferę z podsłuchiwaniem rozmów telefonicznych Angeli Merkel.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu