Amerykańskie koncerny stworzyły system korumpowania Polaków odpowiedzialnych za cyfryzację kraju – wynika z materiałów śledztwa w sprawie infoafery.
W związku z faktami ujawnionymi w śledztwie polskie władze będą się domagały wprowadzenia zakazu ubiegania się o zamówienia publiczne dla firm, które miały czarne kasy z funduszami łapówkowymi. O takim planie powiedział w rozmowie z DGP szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego Paweł Wojtunik. – W tej sprawie wraz z Prokuraturą Generalną chcemy wykorzystać przepisy ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych. Przewiduje ona karę do 5 mln zł, a także np. zakaz udziału w zamówieniach publicznych – mówi Wojtunik (pozwala na to art. 9 ustawy). IBM i HP, które tym zakazem mogą zostać objęte, nie odpowiedziały na pytania zadane przez DGP.
W aktach śledztwa, które analizowaliśmy, znalazły się odręcznie rysowane schematy i zeznania spisywane przez Andrzeja M., byłego szefa Centrum Projektów Informatycznych MSW, a obecnie małego świadka koronnego w infoaferze. Są tam też zeznania dwóch innych prezesów firm z branży IT. Wszyscy liczą na nadzwyczajne złagodzenie kary przez sąd na mocy art. 60 kodeksu karnego.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.