Najważniejsze tajemnice państwowe są bezpieczne - oświadczył premier Finlandii Jyrki Katainen w reakcji na publikacje mediów o włamaniu się hakerów do systemu internetowego fińskiego ministerstwa spraw zagranicznych.

Władze państwowe odmawiają informacji z jakiego kraju pochodził atak, natomiast komercyjny kanał telewizyjny TV3 twierdzi, że z Rosji oraz z Chin.

Premier Katainen, który jeszcze wczoraj był z wizytą w Moskwie, odmówił komentowania tej informacji stwierdzając, że na tym etapie dochodzenia nie można jeszcze określić źródeł ataku.

Media fińskie donoszą, że Helsinki otrzymały sygnał o przełamaniu przez hakerów zabezpieczeń w sieci MSZ już kilka miesięcy temu, lecz sprawa ta była utrzymywana w tajemnicy.

Reklama

Pytany o to fiński szef dyplomacji Erkki Tuomioja też zdecydowanie zapewnił, że choć hakerom udało się włamać do sytemu, w którym są informacje poufne, nie ma w nim materiałów oznaczonych jako tajemnice państwowe - i to zarówno fińskie jak i innych krajów UE.