PiS o pedofilii w Kościele: Kiedyś problem dotyczył trenerów, a nie zamykano rozgrywek piłki siatkowej

28 września 2013

Politycy chwalą biskupów za słowo "przepraszamy” pod adresem ofiar księży pedofilów. Episkopat zadeklarował, że ofiary molestowania nie zostaną bez pomocy.

To ważna deklaracja - mówi Henryk Wujec doradca prezydenta do spraw społeczeństwa obywatelskiego. "W czasach komunizmu Episkopat z trudem przyjmował do wiadomości, że trzeba odsuwać takich księży od pracy z młodzieżą" - dodaje . Polityk mówi, że sam był ministrantem i nie doświadczył niczego złego. Inaczej było z jego kolegą. "Przeżył ogromną traumę" - mówi Wujec.

Zdaniem Rafała Grupińskiego z Platformy Obywatelskiej Kościół zaczął działać zbyt późno. Jego zdaniem reakcja powinna być silniejsza. Przewodniczący klubu PO w Sejmie nie wyjaśnił, co ma na myśli mówiąc " silniejsza reakcja". "Same przeprosiny pokazują postawę Kościoła wobec pedofilii" - podsumował Rafał Grupiński.

PiS przypomina, że pedofilia to nie tylko problem Kościoła. Zdaniem Błaszczaka dziś pedofilią walczy się z Kościołem. Na poparcie tych słów przewodniczący klubu PiS przypomina, że kiedyś mieliśmy do czynienia z pedofilią w środowisku trenerów siatkówki. "To jednak nie znaczy, że trzeba zamknąć rozgrywek piłki siatkowej" - zwraca uwagę polityk. Według niego z pedofilią trzeba walczyć bezwzględnie, ale pamiętać też o jej skali.

Wczoraj na konferencji prasowej w episkopacie jeszcze raz powtórzono: „Zero tolerancji dla pedofilii". Duchowni zadeklarowali też pełną pomoc dla ofiar i ich bliskich.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.