W Smoleńsku rozpoczął się proces czterech rosyjskich żołnierzy, oskarżonych o kradzież pieniędzy z konta Andrzeja Przewoźnika. Oskarżeni posłużyli się kartą bankową, ukradzioną na miejscu katastrofy smoleńskiej.
Proces odbywa się przed Garnizonowym Sądem Wojskowym. Informację o jego rozpoczęciu potwierdził w rozmowie z Polskim Radiem jeden z polskich dyplomatów, przebywających w Smoleńsku.
Na ławie oskarżonych zasiedli czterej żołnierze służby zasadniczej z jednostki wojskowej na miejscowym lotnisku Siewiernyj. Siergiej Syrow, Artur Pankratow, Igor Pustowar i Jurij Sankow byli wśród żołnierzy ochraniających miejsce katastrofy samolotu, w której zginął w 2010 roku prezydent Lech Kaczyński.
Jeden z sądzonych znalazł na miejscu katastrofy torbę z portfelem, z którego ukradł karty bankowe należące do Andrzeja Przewoźnika, ówczesnego sekretarza Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Następnie wraz z kolegami pobrał z bankomatu 56 tysięcy rubli, czyli równowartość około 6 tysięcy złotych.
Pieniądze te żołnierze wydali na własne potrzeby. Obecnie postawiono im zarzuty "kradzieży dokonanej przez grupę osób w wyniku wcześniejszej zmowy" oraz "usiłowanie kradzieży cudzej własności o znacznej wartości".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu