Solidarna Polska chce złożyć do sejmowej komisji etyki doniesienie ws. porannej wypowiedzi Adama Hofmana. "To próba wywołania burzy w szklance wody" - komentuje Joachim Brudziński.

"Mecenasa Rafała Rogalskiego przyprowadził jeden ze współpracowników Zbigniewa Ziobro. Mam nadzieję, że wyborcy"rozstrzelają" go przy urnie" - powiedział na antenie TVP Info Adam Hofman, komentując wczorajszy występ w TVN24 byłego szefa kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego Andrzeja Urbańskiego, który mówił, że: "Osoba, która przyprowadziła Rogalskiego powinna zostać rozstrzelana przez Jarosława Kaczyńskiego".

Sprawą oburzona jest Solidarna Polska. Beata Kempa podczas konferencji prasowej w Sejmie poinformowała, że klub złoży wniosek o ukaranie Hofmana do sejmowej komisji etyki. Jej zdaniem, takie słowa prowadzą do eskalacji nienawiści w stosunku do polityków SP i mogą prowadzić do "bardzo negatywnych skutków". Dodała także, że rzecznik prasowy dużej partii nie powinien używać takiego języka.

Joachim Brudziński twierdzi, że reakcja Solidarnej Polski jest przesadzona i jest próbą wywołania burzy w szklance wody: "Adam Hofman jeszcze w trakcie audycji wycofał się z tego słowa i dodał, że jest to ironia, a jego słów nie należy traktować dosłownie. Nie miał zamiaru nawoływać do przemocy" - tłumaczył.