Pitera: Są informacje, których Polacy nie powinni znać. Dla własnego dobra

Julia Pitera
Julia PiteraNewspix / KRZYSZTOF BURSKI
23 kwietnia 2013

Julia Pitera jest przekonana, że służby zajęły się sprawą Azotów po informacjach Aleksandra Kwaśniewskiego. Były prezydent zaprzeczył dziś, że lobbował na rzecz przejęcia polskiej firmy przez Rosjan, ale poinformował o zamiarach koncernu Acron premiera i jego doradcę Jana Krzysztofa Bieleckiego.

Była pełnomocnik rządu do walki z korupcją mówiła w radiowej Trójce, że nie wie, co zostało zrobione w tej sprawie, a także co i komu były prezydent mówił. Jednak, jeśli Aleksander Kwaśniewski mówił o rzeczach, które mogłyby sygnalizować sytuacje niekorzystne dla państwa, z całą pewnością sprawa ta znalazła się w zainteresowaniu służb państwowych - podkreśliła Julia Pitera. Dodała, że jest o tym "święcie przekonana".

Julia Pitera zaznaczyła, że pewne rzeczy ze względu na bezpieczeństwo i interesy państwa, nie są jawne. Pytana o możliwość rozwiania wątpliwości dotyczących politycznego lobbingu w sprawie Azotów, stwierdziła, że nie znamy w tej sprawie dokumentów tajnych. Jednak jak podkreśliła, istnieje pewien zakres informacji dotyczących działania państwa, których obywatelom nie powinno się - dla ich bezpieczeństwa - udostępniać. "Najwyższa pora, żebyśmy przyjęli do wiadomości, że istnieje pewne pensum informacji, którego się nie dowiemy, w interesie nas wszystkich" - dodała.

W niedzielę tygodnik Newsweek napisał, że właściciel Acronu czyli Wiaczesław Kantor pytał Aleksandra Kwaśniewskiego czy w Polsce jest "dobry klimat" na przejęcie zakładów azotowych w Tarnowie. Według tygodnika, były prezydent zaangażował się w lobbowanie na rzecz Acronu. 

Aleksander Kwaśniewski w oświadczeniu zamieszczonym na swoim profilu w facebooku, podkreślił, że Viatcheslava Kantora poznał w roku 2004 w związku z jego działalnością jako Przewodniczącego Europejskiego Kongresu Żydów. "Na początku 2012 r. V. Kantor zapytał mnie, jaki jest klimat inwestycyjny w Polsce, szczególnie wobec inwestorów z Rosji - Acron zainteresował się bowiem informacjami Ministerstwa Skarbu Państwa RP o poszukiwaniu inwestora dla polskich zakładów chemicznych. Nie mogłem kompetentnie odpowiedzieć na to pytanie. Biorąc pod uwagę znaczenie transakcji, oraz mając świadomość szczególnej wrażliwość Polski na inwestycje rosyjskie, postanowiłem skonsultować sprawę z właściwymi osobami w polskim rządzie." - pisze były prezydent. Dodaje, że informację o pojawieniu się poważnego inwestora branżowego dla Azotów Tarnów przekazał podczas rozmowy z Janem Krzysztofem Bieleckim, Przewodniczącym Rady Gospodarczej przy Premierze RP oraz - przy innej okazji - z Premierem Donaldem Tuskiem."

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: IAR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.