Nauczyciele, lekarze, związkowcy: oburzeni wychodzą na ulice

Budynek polskiego Sejmu
Budynek polskiego SejmuMedia / bpr.sejm.gov.pl/Krzysztof Białoskórski
25 marca 2013

Oburzeni otworzyli wielki worek z roszczeniami. Teraz będą się do niego dorzucały kolejne grup. Jutro odbędą się strajki.

Oburzonych przybywa, a główny spór przenosi się z Sejmu na ulicę. Na jutro zaplanowano solidarnościowy strajk na Śląsku (stanąć ma m.in. 120 pociągów). Przy okazji niemal każda z grup zawodowych próbuje ugrać dla siebie ustępstwa ze strony rządu.

– My i rząd patrzymy na strajk jak na próbę generalną – mówi rzecznik „Solidarności” Marek Lewandowski. Akcję organizuje międzyzakładowy komitet protestacyjno-strajkowy, tworzony przez NSZZ „Solidarność”, OPZZ, Sierpień 80 i Kontrę. – W społeczeństwie są niemoc, niechęć, oburzenie. Chcemy wskazać rządowi, co może naprawić, ale czy rząd to zrozumie? Jeśli nie, to będą protesty – mówi Jan Guz, szef OPZZ.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.