Prezydenccy eksperci ostro krytykują uchylanie się immunitetowców od płacenia mandatów za wykroczenia drogowe. Sprawa dotyczy sędziów, prokuratorów, parlamentarzystów czy dyplomatów.
Przy drogach wyrastają kolejne radary, internauci nawołują kierowców do strajku, a rząd się tłumaczy koniecznością poprawy bezpieczeństwa na drogach. Dlatego prezydent poprosił o przygotowanie ekspertyzy dotyczącej tych kwestii. Jednym z tematów wziętych pod lupę była sprawa osób chronionych immunitetem – sędziów, prokuratorów, parlamentarzystów czy dyplomatów.
Gdy fotoradar przyłapie ich na przekroczeniu prędkości, są bezkarni. Jak usłyszeliśmy w Prokuraturze Generalnej, nawet gdyby osoba chroniona immunitetem chciała opłacić mandat, to nie może. Sprawy kończą się upomnieniem przełożonego. – Konsultowaliśmy się w tej sprawie ze środowiskami osób zainteresowanych poprawą bezpieczeństwa na drogach. Nigdzie nie spotkaliśmy się z argumentami przemawiającymi za zachowaniem immunitetów w tym zakresie – mówi ekspert w Kancelarii Prezydenta Wiesław Sikorski, który jest jedną z osób opracowujących opinię. – Ten immunitet po prostu się nie broni – mówi i dodaje, że taki wniosek znalazł się w ekspertyzie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.