Minister powiedział w radiowej Jedynce, że dla świata niebezpieczne jest to, iż północnokoreański reżim, który nie jest w stanie wyżywić swojej ludności, handluje technologią nuklearną. Jeśli udało się Północnej Korei zbudować miniaturowe ładunki nuklearne, mogą one trafić do innych państw. Zdaniem Radosława Sikorskiego, próba może świadczyć o tym, że Północna Korea wyrwała się spod kontroli swego protektora, czyli Chin.
Szef MSZ dodał, że próba pokazuje, jak ważne są technologie obrony antyrakietowej. Północna Korea ma bowiem także rakiety balistyczne. Radosław Sikorski powiedział, że projekt tarczy antyrakietowej, w który ma być zaangażowana Polska, ma kilka faz. Pierwszą są rakiety umieszczone na okrętach pływających po Morzu Północnym. Ta faza jest już zrealizowana. Druga faza to stacja radarowa, mająca powstać w Rumunii, która jest przygotowywana. Trzecią fazą jest instalacja rakiet w Radzikowie na Pomorzu, a czwartą wymiana tych rakiet na nowsze modele. Zdaniem Radosława Sikorskiego, zastrzeżenia podnoszone ostatnio w Stanach Zjednoczonych dotyczą dopiero tej czwartej, przyszłościowej fazy.
Radosław Sikorski wyraził przekonanie, że amerykański prezydent Barack Obama spełni swe obietnice i odwiedzi Polskę w tym roku, a także zniesie wizy dla Polaków. Barack Obama miałby wziąć udział w otwarciu Muzeum Historii Żydów Polskich w Warszawie.