Człowiek wiary i modlitwy - tak kardynała Józefa Glempa wspomina aktorka Maja Komorowska. Prymas Polski senior został dziś pochowany w krypcie pod archikatedrą Świętego Jana Chrzciciela w Warszawie.

Maja Komorowska uczestniczyła we mszy pogrzebowej kardynała Glempa. Podkreślała, że słowa jego testamentu odczytane w kościele idealnie opisują jakim był człowiekiem. "To był człowiek modlitwy, człowiek wiary" - zaznaczyła. Aktorka wyznała, że pociesza się tym, że ksiądz kardynał już nie cierpi. Cieszyła się, jak pięknie warszawiacy potrafili przez trzy dni żegnać Prymasa Polski.

Aktorka wspominała, jak bardzo kardynał Józef Glemp pomógł Polakom podczas stanu wojennego. Podkreśliła, że gdyby nie jego zgoda na powstanie Prymasowskiego Komitetu Pomocy Osobom Pozbawionym Wolności i ich Rodzino nie udałoby się jej dotrzeć do wielu więzień. Wspominała jeden z wieczorów podczas stanu wojennego, gdy wróciła z więzienia i opowiadała mu o tym. "W pewnym momencie powiedział: Boże, żeby Prymas Wyszyński żył. A po ciszy dodał: To serce by mu pękło" - wspominała Maja Komorowska.

Dziś w ostatnim, trzecim dniu uroczystości pogrzebowych zmarłego w środę hierarchy, uczestniczyli duchowni i przedstawiciele władz centralnych. W archikatedrze świętego Jana Chrzciciela odbyła się niemal trzygodzinna msza pogrzebowa.

Reklama