Nowy szef PSL chce zostawić Jana Burego na stanowisku szefa klubu

20 listopada 2012

Prezes PSL Janusz Piechociński uważa, że obecny szef klubu parlamentarnego ludowców Jan Bury powinien pozostać na stanowisku, chyba że awansuje w statutowych strukturach partii. Zaznaczył, że zależy mu na maksymalnym rozdziale zadań w Stronnictwie.

"Nie będziemy nic zmieniać w klubie, chyba że Jan Bury awansuje w strukturze Rady Naczelnej albo Naczelnego Komitetu Wykonawczego. Po drugie - on sam zdecyduje" - powiedział Piechociński PAP we wtorek wieczorem po posiedzeniu klubu ludowców. Zaznaczył też, że uznaje autonomię organów partii, dlatego o sprawach klubu parlamentarnego PSL będzie decydowało jego prezydium.

Zaznaczył, że politycy, którzy wejdą do prezydium Rady Naczelnej z rekomendacji jej szefa Jarosława Kalinowskiego, nie będą zasiadać w Naczelnym Komitecie Wykonawczym ani we władzach klubu parlamentarnego. Jak tłumaczył, zależy mu bowiem, by "maksymalnie podzielić się zadaniami".

Rada Naczelna PSL, która wybierze NKW oraz swoje prezydium, zbierze się 1 grudnia.

Lider PSL podkreślił, że Naczelny Komitet Wykonawczy będzie miał charakter programowo-organizacyjny, a w jego skład wejdą m.in. przedstawiciele wszystkich szesnastu struktur wojewódzkich PSL.

Piechociński zapowiedział też utworzenie Instytutu im. Macieja Rataja, który będzie się zajmował myślą ludową, samorządową i europejską.

Maciej Rataj był w międzywojennej Polsce działaczem ludowym, publicystą i marszałkiem Sejmu. Dwukrotnie - w 1922 i 1926 roku - pełnił funkcję głowy państwa.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.