Frekwencja w niedzielnych wyborach parlamentarnych na Ukrainie wyniosła do godz. 16 (15 czasu polskiego) średnio 44,8 proc. - podała Centralna Komisja Wyborcza w Kijowie na podstawie danych z połowy z 225 okręgów wyborczych.
W wyborach do Rady Najwyższej w 2007 r. frekwencja o tej porze była podobna i ostatecznie przekroczyła 63 proc.
Według wstępnych ocen międzynarodowych, w tym polskich obserwatorów, głosowanie w niedzielę przebiega spokojnie, a nieprawidłowości są drobne.
Lokale wyborcze na Ukrainie zostaną zamknięte o godzinie 19. czasu polskiego. Pierwsze wyniki tzw. exit-polls będą znane chwilę później.
Sondaże, których publikację wstrzymano na dziesięć dni przed wyborami, prognozują zwycięstwo rządzącej Partii Regionów prezydenta Wiktora Janukowycza. Drugie i trzecie miejsce podzielą najprawdopodobniej ugrupowania opozycyjne: Batkiwszczyna byłej premier Julii Tymoszenko i Udar boksera Witalija Kliczki.
Na wejście do parlamentu ma też szanse Komunistyczna Partia Ukrainy, która jest dziś partnerem koalicyjnym Partii Regionów, oraz nacjonalistyczna Swoboda, która zawarła przed wyborami z Batkiwszczyną umowę o stworzeniu koalicji w przyszłej Radzie Najwyższej.
- Na Ukrainie rozpoczęły się wybory parlamentarne. Liderem sondaży jest Janukowycz
- Obserwatorzy wyborów na Ukrainie: są niedociągnięcia
- Jeszcze przed ogłoszeniem wyników wyborów na Ukrainie, sąd zakazał demonstracji
- Tymoszenko: Bierzcie przykład z narodów, które zwyciężają dyktatorów nawet za cenę swego życia
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu