W zamachu w Londynie mogło zginąć więcej osób. Policja pokrzyżowała plany terrorystów

22 października 2012

Trzej Brytyjczycy odpowiadający przed londyńskim sądem za przygotowywanie aktów terroru planowali samobójcze zamachy bombowe, które mogły się okazać tragiczniejsze w skutkach niż zamachy z 7 lipca 2005 roku w Londynie - oświadczył w poniedziałek prokurator.

W samobójczych zamachach w pociągach londyńskiego metra i w autobusie, dokonanych w 2005 roku przez czterech brytyjskich islamistów, zginęły 52 osoby, a ponad 700 odniosło obrażenia.

Według prokuratury oskarżeni w rozpoczętym w poniedziałek procesie - 31-letni Irfan Naseer, 27-letni Irfan Khalid i również 27-letni Ashik Ali - byli kluczowymi postaciami spisku.

"Policja pokrzyżowała plan dokonania aktu lub aktów terroryzmu na potencjalnie większą skalę niż zamachy bombowe w Londynie w 2005 roku" - podkreślił prokurator Brian Altman. Powiedział, że oskarżeni zamierzali dokonać ataku samobójczego, detonując do ośmiu bomb w plecakach, a także zdetonować bomby z zapalnikami czasowymi w zatłoczonych miejscach. Zostali zatrzymani jeszcze zanim określili cele i szczegóły zamachów.

Oskarżeni - wszyscy trzej pochodzą z Birmingham - nie przyznali się do winy.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.