Wypożyczona trawa na Stadionie Narodowym

Stadion Narodowy
Stadion NarodowyNewspix / LUKASZ SKWIOT FOTO OLIMPIK
25 września 2012

Właśnie kończy się przetarg na nową, czwartą już murawę na obiekcie, który działa zaledwie od roku.

Koszt dotychczasowych wymian to minimum 1,5 mln zł, a eksperci nie wierzą, że będzie to ostatni przetarg. Zapewne tej świadomości nie miało kilkadziesiąt tysięcy fanów talentu muzyków z Coldplay, które weszło w minioną środę na stadion, na którym nie było źdźbła zielonej trawy. Murawa wraz z niezbędnymi instalacjami nawadniającymi i ogrzewającymi została usunięta. Jak ustaliliśmy – nie wróci już na stadion, gdyż Narodowe Centrum Sportu finalizuje przetarg na nową murawę. – Organizujemy go z myślą np. o meczu eliminacji mistrzostw świata Polska – Anglia. Formuła przetargu, w zasadzie wypożyczenia murawy, określa, że jego zwycięzca dostarczy murawę i po zakończeniu meczu zabierze ją – wyjaśnia Paulina Obelinda z biura prasowego stadionu.

To oznacza, że NCS chce rozwiązania unikatowego na skalę kraju, a nawet Europy. Ale też, że nie informując opinii publicznej, kierownictwo NCS zrezygnowało z wcześniej zapowiadanego najnowocześniejszego rozwiązania z instalacją modułową. Miała ona pozwalać na to, aby np. przed koncertem zdjąć donice z murawą i częściami instalacji i przenieść całą płytę obok stadionu. – Murawa i instalacje składałyby się w całość. Należało jednak wybudować w pobliżu Narodowego taką samą nieckę jak na stadionie, z podłączeniem do instalacji. Zapomniano o tym w projekcie – wyjaśnia jeden z inżynierów biorących udział w budowie obiektu. Choć pewne przygotowania poczyniono, bo do ułożenia takiej modułowej instalacji przygotowano nieckę na stadionie. W ocenie eksperta pochłonęło to 40 mln zł.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.