Minister Skarbu Mikołaj Budzanowski na łamach "Rzeczpospolitej" mówi o nepotyzmie i sposobach na odpolitycznienie zarządów państwowych spółek.
Mikołaj Budzanowski wyjaśnia, że choć najważniejsze spółki państwowe są kontrolowane to wobec obsady spółek-córek państwo jest bezradne. "Narzędzia do tego są bardzo słabe i dlatego musimy wypracować rozwiązania prawne, by lepiej kontrolować spółki córki i wnuczki należące do państwa. Część z nich powinna zostać zlikwidowana lub sprzedana" - deklaruje Minister Skarbu.
Mikołaj Budzanowski uważa, że w wielu doniesieniach o nepotyzmie w spółkach mamy do czynienia ze stygmatyzacją. "Nie można nagle wyrzucać ludzi z powodu sympatii politycznych. Jeśli ktoś pracuje merytorycznie i ma kompetencje, nie można go prześladować za to, że został zatrudniony w czasie rządów tej lub innej partii" - podkreśla rozmówca "Rzeczpospolitej".
Minister w kwestii uzdrowienia sytuacji w spółkach widzi konkretne wyjście. "Komitet nominacyjny sprawdził się w innych porządkach prawnych, jest mi bliższy. Trzeba wprowadzić realną kontrolę, która służy ochronie interesów państwa" - uważa Mikołaj Budzanowski.
- PO i PSL krytykują wniosek PiS o komisję śledczą
- Koniec kryzysu taśmowego: "Tusk chciał pogrillować PSL, ale nie przewidział tego, że sam może być grillowany"
- Król: Dlaczego tak dziwi nas i oburza nepotyzm? Przecież w demokracji zdobycie i utrzymanie władzy kosztuje
- Elewarr to żaden wyjątek. Państwowe spółki tak działają
- Co deklaruje kandydat na nowego ministra rolnictwa Stanisław Kalemba: utrzymanie KRUS-u
- Wałęsa: Rolnicy opierają się na sprawdzonych ludziach. Oni biorą swoich. I to trzeba rozumieć
- Tusk nominował Kalembę na ministra rolnictwa. Dymisjonuje resortowych wiceministrów
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu