Okres świąteczny nie sprzyja wydarzeniom wielkiej rangi, a ponieważ trzeba znaleźć pożywienie dla mediów elektronicznych i gazet, zdumiewającego znaczenia nabierają zdarzenia doprawdy czwartorzędne.
Janusz Palikot na tej zasadzie doczekał się nieoczekiwanej chyba reklamy z tej okazji, że nazwał Jarosława Gowina „katolicką ciotą”. Zaś Donald Tusk popełnił, jak czytam, dramatyczny błąd, więc natychmiast staram się dowiedzieć, o co chodzi, a tu się okazuje, że zwolnił nadwornego fotografa. Prawo i Sprawiedliwość z miejsca zaoferowało mu posadę, a oburzenie polskiego ludu sięgnęło zenitu, tylko nie wiadomo, po czym je poznać.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
