Kilkaset osób protestowało w czwartek wieczorem w Pradze przeciwko ACTA, czyli międzynarodowej umowie handlowej o zwalczaniu obrotu towarami podrabianymi, podpisanej także przez Czechy.

Demonstrantom nie przeszkadzał siarczysty mróz. Uczestnicy protestu w stolicy Czech, przeważnie młodzi ludzie, zebrali się przed siedzibą rządu. Centrum akcji stanowiła łódka, z której przemawiali organizatorzy - członkowie Czeskiej Partii Pirackiej (CzPS) - a także zaproszeni politycy, m.in. z najmniejszego ugrupowania centroprawicowej koalicji rządzącej, populistycznego ruchu Sprawy Publiczne (VV).

Manifestanci skandowali różne hasła i nieśli transparenty z napisami wyrażającymi sprzeciw wobec ACTA. Później ruszyli na Zamek Praski, aby swoje poglądy z zamkowego dziedzińca przedstawić prezydentowi.

Organizatorzy zbierali także podpisy pod petycją przeciw ratyfikacji ACTA. Na razie udało się ich zebrać około 1500.

Republika Czeska podpisała ACTA 26 stycznia, wraz z Polską i 20 innymi państwami Unii Europejskiej. Umowa wejdzie w życie, gdy ratyfikuje ją parlament.

Według czeskich obrońców swobody przepływu informacji umowa może prowadzić do blokowania różnych treści w internecie i do cenzury w imię walki z piractwem.