Szef sztabu SLD Stanisław Wziątek zaapelował we wtorek do szefa PO, premiera Donalda Tuska o wycofanie z telewizji spotu Platformy pt. "Oni pójdą na wybory, a Ty?". Według Sojuszu, spot to powrót do retoryki podziałów i straszenie Polaków.

W nowym spocie PO pokazane są sceny, jakie rozgrywały się wokół krzyża, który od katastrofy smoleńskiej przez dłuższy czas znajdował się przed Pałacem Prezydenckim; widać emocjonalne, momentami agresywne zachowanie niektórych osób spośród gromadzących się wokół krzyża - skierowane m.in. do młodych ludzi czy strażników miejskich.

W spocie są także migawki z zamieszek na stadionie, pokazany jest m.in. atak na operatorkę telewizyjną w Bydgoszczy po zakończeniu finału Pucharu Polski. Te obrazy przerywane są pojawiającymi się na czarnym tle białymi napisami: "Oni pójdą na wybory", "A Ty?".

"Z niepokojem obserwujemy, że ostatni spot PO to powrót do retoryki podziałów, do dzielenia Polski i Polaków, do języka nienawiści, do pokazywania zachowań, które są głęboko naganne" - oświadczył Wziątek na wtorkowej konferencji prasowej.

Reklama

"Panie premierze, proszę wycofać ten spot z emisji. Nie może być tak, abyśmy w tej chwili straszyli Polaków, podgrzewali lęki, odejdźmy od retoryki podziałów, dość tych negatywnych emocji. Nie wolno grać tragedią narodową" - apelował Wziątek.

"Jesteśmy przekonani, że nie wszyscy adwersarze PO są osobami wzorującymi się na zachowaniach prezentowanych w spocie"

Zdaniem Wziątka, spot prezentuje "filozofię obaw, która może wzbudzić niepokój wśród obywateli". "Te zachowania mogą przełożyć się na radykalny niepokój w społeczeństwie, a nasze działania powinny skoncentrować się na tym, by być jednością jako naród" - mówił szef sztabu SLD.

Jak mówił Wziątek, jego partia także negatywnie ocenia chuligańskie zachowania na stadionach i wydarzenia spod Pałacu Prezydenckiego, ale - podkreślił - "nie można mówić, że wszyscy, którzy tam byli, to są przeciwnicy polityczni i wyłącznie wrogowie". "To są ludzie, którym także należy się szacunek" - dodał.

Jak poinformował, do Donalda Tuska trafi niebawem list w tej sprawie.

"Jesteśmy przekonani, że nie wszyscy adwersarze PO są osobami wzorującymi się na zachowaniach prezentowanych w spocie" - zaznaczono w liście do szefa rządu. Jak podkreślono, "Polska nie może być dzielona według kategorii my i +oni".

W liście wyrażono także nadzieję, że wszyscy będą zachęcać Polaków do uczestnictwa w wyborach, bo "jest to istotne prawo każdego obywatela".