Wiceszefowa SLD Katarzyna Piekarska, europosłowie Wojciech Olejniczak i Janusz Zemke - to potencjalni ministrowie z Sojuszu, których wymienia szef partii Grzegorz Napieralski. Według niego, w tej kadencji SLD zdobyło "absolutną zdolność koalicyjną".

"9 października będą prawdziwe sondaże. To Polacy wrzucą kartę do urny i to będzie najbardziej wiarygodny sondaż" - mówił Napieralski, pytany we wtorek o sondaże przedwyborcze i fakt, że Ruch Palikota może wejść do Sejmu. "Jesteśmy spokojni. Widzimy, co się dzieje w sondażach. Dzisiaj Janusz Palikot jest problemem PO, a nie SLD" - ocenił.

Według Napieralskiego, wynik jaki w przedwyborczych sondażach osiąga Sojusz, nie powtórzy się 9 października.

"Czas rozliczeń w SLD się zakończył"

Reklama

Zapytany czy odejdzie z funkcji szefa partii jeśli Sojuszu uzyska słaby wynik odparł, że "czas rozliczeń w SLD się zakończył". "Nasz wynik będzie dobry" - stwierdził.

Pytany, jakich kandydatów na ministrów jest gotowy wystawić Sojusz, Napieralski wymienił: Marka Siwca jako potencjalnego ministra spraw zagranicznych, Wojciecha Olejniczak - ministra rolnictwa i rozwoju wsi, Katarzynę Piekarską - ministra spraw wewnętrznych i administracji i Janusza Zemke - ministra obrony narodowej. "Mógłbym tak wymieniać" - dodał.

Jak zaznaczył, chciałby od Donalda Tuska usłyszeć takie deklaracje dotyczące tego, kto będzie m.in. ministrem infrastruktury, czy ministrem edukacji. "Mam takie poczucie, że dziś odpytujecie opozycję za cztery lata rządów PO" - dodał.

Dodał, że optymalna koalicja po wyborach będzie zależeć od tego, "jaki będzie wynik wyborczy poszczególnych partii i jak będzie wyglądał układ w parlamencie". Podkreślił, że Sojuszowi "trudno by było stworzyć koalicję z PiS", a nawet byłoby to niemożliwe.

W ocenie Napieralskiego, w czasie kończącej się kadencji Sejmu "SLD zdobyło absolutną zdolność koalicyjną". Argumentował, że jeszcze na początku kadencji nie mówiono o koalicjach z Sojuszem, później sugerowano koalicję z PiS, a później z PO.

Boni najbardziej pracowity

Szef Sojuszu pytany był również o ocenę rządu Donalda Tuska. Jako najlepszego ministra Napieralski wymienił ministra Michała Boniego, który - w jego ocenie - jest najbardziej pracowity. Jednocześnie Napieralski mówił o zapaści finansów publicznych i zapaści w edukacji, do których - według niego - doszło za obecnego rządu.