Winiecki: Opowieść z zagadką, czyli co kogo oburza

10 czerwca 2011

Najnowsza europejska moda to moda na oburzanie się. W Hiszpanii oburzało się kilkadziesiąt tysięcy osób. Oburzają się Grecy, którzy latami udawali Greka, żyjąc na koszt Unii Europejskiej, czyli jej podatników w zamożniejszych krajach. Przecież już u progu lat 90. Grecja, zarzucona unijną darmochą, którą wydawała na konsumpcję indywidualną i na socjal, osiągnęła absolutny rekord w historii UE, jeśli chodzi o deficyt budżetowy: 17 proc. PKB! To nawet więcej niż obecnie.

Przeciwko czemu protestują owi oburzeni w różnych krajach Unii? Otóż ni mniej, ni więcej tylko przeciwko temu, że kurczy się państwo opiekuńcze, czyli model życia z ręką w kieszeni sąsiada (cytat z ojca niemieckiego cudu gospodarczego lat 50. XX w., Ludwiga Erharda). Manna spadała z nieba, czyli z Brukseli lub z banków, a teraz jest jej mniej, albo w ogóle nie ma. Skandal!

Nikt z tych młodych na ogół ludzi nie pyta, kto na te pieniądze zapracowywał w przeszłości i dlaczego mu je w majestacie prawa odbierano w postaci coraz wyższych podatków. U większości obywateli zachodnich społeczeństw ugruntowały się tak silnie postawy żebraczo-roszczeniowe, że do niewielu dociera przesłanie, iż manna, czyli coś za nic (bo taki jest sens państwa opiekuńczego), musi kiedyś przestać spadać. W ćwierć wieku po upadku despotycznego państwa opiekuńczego komunizmu najwyraźniej osiągnięte zostały granice możliwości demokratycznego państwa opiekuńczego.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.