Autopromocja

Morawski: Hiszpanię do upadku może doprowadzić... strach

Ignacy Morawski, ekonomista Polskiego Banku Przedsiębiorczości SA
Ignacy Morawski, ekonomista Polskiego Banku Przedsiębiorczości SADGP
26 maja 2011

W strefie euro łatwo wycofać kapitał z zagrożonego państwa. Nawet jeśli owo zagrożenie nie istnieje. Na całej operacji straci tylko to państwo

Strach ma wielkie oczy – głosi znane powiedzenie. A na rynkach finansowych ma czasami nawet kły, wielkie łapy i maczetę w dłoni. Jest naprawdę groźny i może wyrządzić duże szkody. Obecny kryzys w strefie euro w znacznej mierze napędzany jest strachem przed... strachem. W strefie wspólnej waluty psychologiczne mechanizmy mogą bowiem mieć większe znaczenie niż w krajach rozwiniętych posiadających własny pieniądz.

Inwestorzy o tym wiedzą, dlatego tak łatwo każde gorsze informacje przekształcają się w paniczne reakcje. Rynki wiedzą, że strach może położyć na łopatki nawet lepiej radzącą sobie z zadłużeniem Hiszpanię. Większość analiz makroekonomicznych wskazuje, że Hiszpania jest na 90 proc. wypłacalna. Ale te 10 proc. jest jak rak, który sam się żywi i może urosnąć. A to byłby dla Europy bardzo duży cios. Kłopot w tym, że europejscy przywódcy nie robią wystarczająco wiele, aby uspokoić inwestorów. Są pogubieni i niezdecydowani.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.