Nie łudźmy się, lata miną, nim w Polsce ucywilizuje się stadiony - czytamy w analizie "Gazety Wyborczej".
Obecne działania Donalda Tuska tylko rozdrażniły panujący dotąd układ w piłkarskich klubach. To tzw. kibole tworzą atmosferę na stadionach, śpiewają, dopingują. Robią to na przemian: normalnie lub w sposób wulgarny.
Tworząc nieformalne porozumienia, dając przywódcom zorganizowanych grup fanów piłkarskich możliwości prowadzenia legalnych interesów na stadionach, decydenci widzieli w tym sposób na tanie i łatwe zapanowanie nad tym, co się podczas meczów dzieje.
Niepotrzebna była większa ilość porządkowych, bo chuligani sami sterroryzowali pozostałych kibiców. Z kolei przywódcy klubów kibica zapewnili sobie wysokie dochody na umowach z klubem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu