Włochy nie będą brać udziału w bombardowaniach w Libii

15 kwietnia 2011

Rząd Włoch postanowił w piątek, że kraj ten nie zmieni zasad swego udziału w operacji w Libii i nie będzie uczestniczyć bezpośrednio w bombardowaniach. To reakcja rządu w Rzymie na prośbę o większe zaangażowanie włoskich sił.

"Robimy już wystarczająco dużo" - powiedział premier Silvio Berlusconi podczas obrad Rady Ministrów.

Po ich zakończeniu minister obrony Ignazio La Russa oświadczył: "Kontynuujemy to, co robiliśmy do tej pory. Cały rząd zgadza się co do tego, że aktualna linia Włoch jest słuszna i nie zamierzamy zmienić naszego wkładu w zbrojną operację w Libii".

"Obecna linia jest zgodna z przestrzeganiem rezolucji ONZ"

"Podczas obrad Rady Ministrów potwierdziliśmy, że obecna linia jest zgodna z przestrzeganiem rezolucji ONZ" - dodał La Russa. Już we wtorek szef resortu, w reakcji na prośbę o większe zaangażowanie strony włoskiej mówił: "Z naszej strony jest opór".

Dla potrzeb operacji natowskiej w Libii Włochy udostępniły siedem swych baz wojskowych i oddały osiem myśliwców. Biorą one udział w lotach patrolowych i zabezpieczeniu maszyn innych krajów.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.