Eurodeputowany PO Paweł Zalewski o rozmowach prezydentów Polski i Rosji oraz obchodach 71. rocznicy mordu dokonanego przez NKWD na polskich oficerach z udziałem obu prezydentów:

"To było bardzo ważne spotkanie między innymi dlatego, że był to pierwszy raz, gdy prezydent Rosji wziął udział w uroczystościach katyńskich. Miedwiediew pokazał, że jest tym politykiem rosyjskim, który wyraźnie stawia na porozumienie z Polską, na liberalizację Rosji, dla którego prawda o Katyniu jest ważna.

Dobrze się stało, że rozmowy prezydentów były długie, że poruszyli więcej kwestii, niż było to zaplanowane. Widać wyraźnie, że Komorowski stawia na budowania relacji z Miedwiediewem, bo to jest ten polityk z tandemu Putin-Miedwiediew, który chce porozumienia z Polską.

Widać, że Miedwiediew w ograniczony sposób, ale jednak traktuje relacje z Polską jako element modernizacji kraju.

Bardzo pozytywnie oceniam fakt, że kwestia tablicy - która została podmieniona przed uroczystościami i była niedobrym sygnałem o znamionach prowokacji - nie wpłynęła na tę wizytę.

Uzgodnienie prezydentów w sprawie dwujęzycznego napisu na tablicy, która ma być na pomniku, pokazuje, że Miedwiediew ma świadomość, jak ważna dla nas jest ta kwestia. Jest szansa, że uzgodnienia w tej sprawie pójdą szybciej, niż się to do tej pory standardowo odbywało.

Niezłożenie wieńca pod podmienioną tablicą w Smoleńsku odbieram jako uznanie przez Miedwiediewa polskich zastrzeżeń do tego, co się stało z tablicą. To że razem z Komorowskim złożyli wieńce pod brzozą, a nie pod tablicą, oceniam jako uznanie naszego punktu widzenia w sporze o treść tablicy.

Bardzo dobrze, że będzie międzynarodowy konkurs na projekt pomnika i że będą w nim mogli uczestniczyć artyści z całego świata, także z Rosji. Umiędzynarodowienie pomnika pokaże szeroki kontekst, w którym doszło do tragedii smoleńskiej, pokaże, że ta sprawa nie ma charakteru lokalnego, ale charakter uniwersalny.

Przełomy dokonują się bardzo rzadko, ale można mówić o historycznym wydarzeniu - jeśli chodzi o sprawę katyńską, która żyje swoim przesłaniem".