Szefowa "Solidarności" w Miejskich Wodociągach i Kanalizacji w Bydgoszczy poskarżyła się policji, że śledzi ją firma ochroniarska wynajęta przez szefów spółki, informuje "Gazeta Wyborcza".
Wszczęte zostało postępowanie przygotowawcze w sprawie domniemanego dyskryminowania pracownika z uwagi na jego przynależność związkową.
Okazało się, że "śledczych" wynajął prezes firmy, ale po to by wykryć, kto kradnie w niej paliwo. Dodatkowe zlecenie, na własną rękę, przekazała ochroniarzom pracownica działu personalnego, według której szefowa "S" miała kilkadziesiąt nieusprawiedliwionych godzin nieobecności w pracy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu