Ranny w Tunezji francuski fotograf jednak żyje

16 stycznia 2011

 Francuski fotograf Lucas Mebrouk Dolega, ranny w piątek podczas zamieszek w Tunisie, jest wprawdzie w ciężkim stanie, ale żyje - oświadczyła w niedzielę jego rodzina, dementując wcześniejsze informacje o jego śmierci.

32-letni fotograf Europejskiej Agencji Fotograficznej (EPA) został zraniony w głowę wystrzelonym "z bliskiej odległości przez policjanta" granatem z gazem łzawiącym podczas manifestacji w Tunisie, jak to zrelacjonował jeden z jego kolegów.

Dolega był operowany w Narodowym Instytucie Neurochirurgii w Tunisie. Został wprowadzony w stan sztucznej śpiączki.

Tymczasem w Tunisie wciąż jest niespokojnie. W pobliżu pałacu prezydenckiego doszło tam w niedzielę do wymiany strzałów między wojskowymi siłami specjalnymi a członkami sił bezpieczeństwa obalonego prezydenta Zina el-Abidina Ben Alego. Na ulicach w centrum Tunisu nadal stoją czołgi. Żołnierze ochraniają gmachy publiczne.


Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.