Raport Międzynarodowej Komisji Lotniczej (MAK) jest dla relacji polsko-rosyjskich bombą z opóźnionym zapłonem. Jeśli burza wokół niego obejmie inne sfery relacji między dwoma krajami, czeka nas kolejny kryzys.
Jednostronność rosyjskiego raportu wywołuje ostre reakcje polskiej strony. Premier Donald Tusk, uznając, że sytuacja jest kryzysowa, przerwał urlop i wraca do Polski. Szef MSWiA Jerzy Miller podkreśla, że według polskiej komisji badającej przyczyny katastrofy zasadnicze znaczenie mogły mieć błędy rosyjskich kontrolerów, a lider PiS Jarosław Kaczyński zapowiada forsowanie uchwały sejmowej, która ma odrzucić rosyjską wersję.
Atmosferę podgrzewa jeszcze akredytowany przy MAK płk Edmund Klich, który ujawnił, że władze w Moskwie naciskały na kontrolerów lotu, by pozwolili lądować polskiemu samolotowi.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.