Warto być blondynką. Za 30-centymetrowy warkocz można dostać 500 dol.

kobieta blondynka (fot.shutterstock.com)
kobieta blondynka (fot.shutterstock.com)ST
4 grudnia 2010

Czy opłaca się być blondynką? Oczywiście. Najlepiej młodą, bez nałogów, która nigdy nie miała trwałej ani nie farbowała włosów. Za 30-centymetrowy warkocz można dostać 500 dol. Powstały już nawet specjalistyczne portale internetowe, przez które właściciel może sprzedać włosy bezpośrednio kupcowi. Wystarczy wrzucić w internetową wyszukiwarkę np. hasło „human hair prices” i szybko trafimy na jeden z internetowych bazarów z włosami. Ze zdjęciami i dokładnym opisem.

Rynek włosów naturalnych, nie tylko tych w najjaśniejszych odcieniach, przeżywa renesans. Kiedy w latach 60. do sprzedaży weszły tańsze włosy z tworzyw naturalnych, przeżył chwilowe załamanie, ale szybko się okazało, że sztucznych włosów nie da się układać tak dobrze jak naturalnych. Trudno też przy ich pomocy przedłużać prawdziwą fryzurę. Popyt na takie usługi jest coraz większy, od kiedy długowłose blondynki znów są popkulturowym ideałem kobiecości. Złote fryzury są w zasięgu ręki, a gwiazdki takie jak Paris Hilton bez zahamowań przyznają, że ich jasne loki to nie do końca dar natury.

Pozostało 58% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.