Niedzielne wybory mogą zmienić układ władzy. Jeśli ludowcy poniosą dotkliwą porażkę, będą musieli walczyć o odzyska nie tożsamości. To oznacza konflikt z PO.
Niedzielne wybory scementują obecny układ władzy w dużych miastach. Zamieszanie może wywołać jedynie wynik wyborczy PSL w sejmikach wojewódzkich. Jeśli sprawdzą się sondaże, ludowcy zdobędą za mało głosów, by tworzyć koalicje z PO. A to zmusi Platformę do współrządzenia w sejmikach wojewódzkich z SLD.
Niekwestionowanym liderem rankingów jest PO. Zagadką pozostaje tylko rozmiar jej zwycięstwa. I rozmiar porażki PiS. Szansą Prawa i Sprawiedliwości na zmniejszenie dystansu do głównego konkurenta ma być spot wyborczy, przygotowany na piątkowy wieczór. Jarosław Kaczyński nawołuje w nim do budowania państwa od dołu. W filmie pojawiają się rodzinne zdjęcia Lecha Kaczyńskiego, sceny z powitania trumny na lotnisku w Warszawie oraz z żałoby. „Kochany Leszku! Będziemy realizować twój testament” – mówi Jarosław Kaczyński. Grając kartą smoleńskiej katastrofy, PiS zmienia założenia kampanii prezydenckiej, gdzie temat ten był przemilczany. To jednak wywołuje mieszane uczucia wewnątrz partii. – Nie po to chowaliśmy Leszka na Wawelu, by wykorzystywać go w podrzędnej kampanii – ocenia jeden z wpływowych niegdyś polityków PiS.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.