Mohammad Gawdat, dyrektor zarządzający z Google’a, o tym, jakie informacje o internautach interesują jego firmę.
Google Street View wywołuje sporo kontrowersji związanych z prywatnością internautów. W Polsce jeszcze zanim ruszyło, bada je GIODO. Szczególne zamieszanie wywołała informacja, że koncern wszedł w posiadanie danych z prywatnych komputerów internautów.
To była czysto techniczna wpadka, za którą jeszcze raz chciałem przeprosić. Przy okazji kompletowania zdjęć do Street View, czyli naszej usługi, która pozwala na oglądanie zdjęć miast, okazało się, że w obrębie robienia zdjęć pobraliśmy także dane internautów korzystających z niezabezpieczonych sieci bezprzewodowych. Te dane były tylko i wyłącznie w naszych systemach. Jak tylko zorientowaliśmy się, że je posiadamy, sami się do tego przyznaliśmy i zatrzymaliśmy prace do czasu poprawienia systemu. Czy inna firma tak by postąpiła? To pokazuje, że naprawdę nie kryje się za tym jakiś straszny zamysł kompletowania prywatnych danych.