Brytyjski rząd w ramach walki z deficytem budżetowym zamierza wyprzedawać państwowe lasy. Zdaniem obrońców środowiska wiele najcenniejszych przyrodniczo terenów zostanie bezpowrotnie stracone lub nie będzie dostępne publicznie.
Jak ujawnił wczoraj „The Sunday Telegraph”, minister środowiska Caroline Spelman przedstawi w najbliższych dniach plan pozbycia się w ciągu 10 lat około połowy z 748 tysięcy hektarów lasów zarządzanych przez podlegającą rządowi Komisję Leśnictwa (Forestry Commission). Ich wartość jest szacowana na co najmniej 2,5 miliarda funtów.
Jedna trzecia pod młotek
Niektóre obowiązujące do dziś przepisy dotyczące własności lasów zostały zapisane jeszcze w Magna Carta z 1215 r. Po pierwszej wojnie światowej przekazano je pod zarząd nowo utworzonej Komisji Leśnictwa. To ona doprowadziła do tego, że odsetek powierzchni kraju, którą pokrywają lasy, zwiększył się z rekordowo niskiego poziomu 5 proc. w 1919 r. do 10 proc. obecnie (co i tak jest znacznie poniżej europejskiej średniej wynoszącej 25 proc.). Dziś do państwa należy 40 proc. wszystkich brytyjskich lasów, w tym wszystkie najcenniejsze, jak np. znany z historii o Robin Hoodzie Sherwood w Nottinghamshire czy Forest of Dean w Gloucestershire.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.