"Na tę chwilę nie ma informacji, które wskazywałyby na zagrożenie biur poselskich PiS czy biur jakiejkolwiek innej partii oraz pracujących tam osób. To, co zdarzyło się w Łodzi, ma charakter incydentalny. Wydaje się, że sprawca przygotowywał się do ataku na to konkretne miejsce" - dodał rzecznik.
Zapewnił też, że kwestia ochrony będzie rozważana, jeśli pojawiają się jakiekolwiek informacje, że takie zagrożenie rzeczywiście istnieje. "Od lat jest tak, że biura poselskie są miejscami, na które policjanci zwracają szczególną uwagę podczas swojej codziennej pracy (patroli - PAP)" - dodał.