Pierwsza wizyta nowego prezydenta zawsze jest symboliczna. I ryzykowna. Bronisław Komorowski pojechał do Brukseli dać wsparcie i szukać wsparcia w sprawie unijnego budżetu i polityki spójności. I wsparcie dostał, a nawet więcej, bo został skomplementowany przez szefa Komisji Europejskiej.
Kiedy obserwowałem na brukselskich salonach naszego prezydenta, widziałem na jego twarzy napięcie – zdawał sobie sprawę z doniosłości chwili. Ale stres zniknął, kiedy wyszedł ze spotkania z Jose Manuelem Barroso. Potem się dowiedziałem, że Bronisław Komorowski podczas długiej rozmowy w cztery oczy zyskał sojusznika i pewność, że w szefie Komisji Europejskiej mamy oparcie nie tylko w sprawie polityki spójności.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
