Dziennik Gazeta Prawana logo

Wakacje z prezydentem. Pół miliona wyborców chciało zagłosować poza miejscem zamieszkania

Bohaterką drugiej tury wyborów okazała się frekwencja, a wraz z nią gmina Rewal, gdzie głosować chciało tak wielu mieszkańców i turystów, że trzeba było uruchomić rezerwy kart do głosowania.

Wbrew obawom socjologów Polacy, którzy wyjechali na wakacje, gremialnie poszli wybierać. Według statystyk przygotowanych przez Państwową Komisję Wyborczą, które można było znaleźć wczoraj rano w internecie, do udziału w drugiej turze wyborów uprawnionych było o pół miliona mniej osób niż w pierwszej. Umarli? Stracili prawa wyborcze? Nie. Postanowili wziąć udział w wyborach. Fenomen objaśnia Romuald Drapiński z PKW. – Obywatele, którzy odebrali upoważnienia do głosowania poza miejscem zamieszkania, automatycznie zostali skreśleni z list wyborczych w swoich okręgach – tłumaczy. Kiedy obywatel zgłosił się następnie ze swoim upoważnieniem w wybranej komisji wyborczej, znowu został umieszczony na liście. A upoważnienia do głosowania poza miejscem zamieszkania odebrało właśnie 500 tys. osób.

Pozostało 34% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.