W tym roku nie powinniśmy spodziewać się radykalnych reform. Tylko samobójca brałby się za nie w czasie, kiedy będzie trwał wyborczy wyścig do posad w samorządach i parlamencie.
Stare amerykańskie przysłowie mówiące, że koniec kampanii jest początkiem kampanii, ostatnio stało się i u nas aktualne. Przed wyborami politycy podkreślali, że wybory prezydenckie to tylko etap na drodze do wyborów parlamentarnych. A po drodze czekają nas jeszcze wybory samorządowe.
Radnych i wójtów będziemy wybierać w listopadzie. Grzegorz Kostrzewa Zorbas, politolog i samorządowiec PO, uważa, że mamy jeszcze chwilę oddechu przed kolejną kampanią: – Oczywiście w większych jednostkach samorządu kampania zaczyna się zaraz po wyborach, a więc już trwa, ale wakacje będą jednak martwym sezonem. Potem zacznie się intensywna walka wyborcza.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.