Polska szykuje się na napływ broni z Ukrainy. Kulisy operacji „Trident”

Tysiące dolarów i .roń w mieszkaniu żołnierza
Polska policja spodziewa się napływu nielegalnej broni z Ukrainy. By przeciwdziałać konsekwencjom uruchomiono projekt „Trident”Materiały prasowe / Państwowe Biuro Śledcze Ukrainy
dzisiaj, 07:40

Polska policja spodziewa się napływu nielegalnej broni z Ukrainy. By przeciwdziałać konsekwencjom uruchomiono projekt „Trident” – szeroko zakrojony program, który ma zwiększyć zdolność służb do wykrywania przemytu i rozbijania zorganizowanych grup przestępczych.

Polskie służby zakładają, że zakończenie wojny w Ukrainie może wywołać gwałtowny wzrost nielegalnego obrotu bronią. Historia konfliktów zbrojnych pokazuje, że po ich wygaszeniu uzbrojenie bardzo często trafia na czarny rynek. Taki mechanizm obserwowano po wojnach na Bałkanach Zachodnich – mimo że zakończyły się w latach 90., do dziś nawet połowa broni krążącej w nielegalnym obiegu w Europie pochodzi właśnie z tego regionu.

W przypadku Ukrainy skala może być znacznie większa. Od początku rosyjskiej inwazji w 2022 roku do połowy 2024 roku ukraińskie służby zabezpieczyły ponad 11 tysięcy egzemplarzy broni, w tym blisko 1500 granatników. Równolegle prowadzono ponad 5,4 tysiąca postępowań dotyczących nielegalnego handlu uzbrojeniem. Broń trafiała zarówno z magazynów wojskowych, jak i była wynoszona z frontu przez osoby prywatne.

Ryzyko przemytu broni i rola Polski jako państwa tranzytowego

Polska, jako kraj graniczny Unii Europejskiej i NATO, znajduje się w szczególnej sytuacji. Według funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji ma pełnić rolę „filtra”, który ograniczy nielegalny przepływ uzbrojenia dalej na Zachód.

Młodszy inspektor Adam Radoń, naczelnik wydziału zajmującego się zwalczaniem przestępczości zorganizowanej cytowany przez "Rzeczpospolitą", podkreśla, że zakończenie konfliktów zbrojnych zawsze zwiększa ryzyko niekontrolowanego rozprzestrzeniania się broni. Dotyczy to zarówno lekkiej broni palnej, jak i sprzętu o charakterze wojskowym.

Eksperci wskazują, że Polska już teraz może być krajem tranzytowym. Paulina Polko, cytowana przez "RzP", zwraca uwagę, że skoro broń z Ukrainy pojawia się w Niemczech i innych państwach Europy Zachodniej, to musiała przejść przez terytorium Polski. Z kolei Tomasz Safjański w rozmowie z portalem zaznacza, że obecne statystyki policyjne pokazują raczej przechwytywanie materiałów wybuchowych czy pojedynczych elementów uzbrojenia, a nie dużych transportów broni wojskowej.

Skala zagrożenia po zakończeniu wojny

Służby przewidują, że po zakończeniu działań wojennych może dojść do wielokrotnego wzrostu przemytu. Mowa nawet o kilkudziesięcio- lub kilkusetkrotnym zwiększeniu skali procederu. Wynika to z ogromnej liczby egzemplarzy broni znajdujących się w rękach żołnierzy, ochotników oraz cywilów.

Dodatkowym czynnikiem ryzyka są weterani wojenni. Po zakończeniu konfliktu część z nich może mieć trudności z powrotem do życia cywilnego, co czyni ich podatnymi na rekrutację przez grupy przestępcze. Dostęp do broni oraz doświadczenie bojowe zwiększają atrakcyjność takich osób dla zorganizowanych struktur przestępczych.

Nowoczesny sprzęt do walki z nielegalnym handlem bronią

Projekt „Trident” zakłada znaczące inwestycje technologiczne. Na jego realizację przeznaczono 6,6 mln zł. Kluczowym elementem jest zakup specjalistycznego sprzętu umożliwiającego wykrywanie przemytu.

W planach znajduje się m.in. wyposażenie policji w pojazdy przystosowane do prowadzenia obserwacji oraz namierzania podejrzanych transportów. Zostaną one wyposażone w mobilne systemy RTG pozwalające prześwietlać pojazdy, a także w zaawansowane systemy monitoringu elektronicznego.

Do dyspozycji funkcjonariuszy trafią również drony zdolne do prowadzenia obserwacji na dużych odległościach, urządzenia termowizyjne i noktowizyjne umożliwiające działania w trudnych warunkach oraz sprzęt do analizy ruchu telefonicznego. W projekcie przewidziano także wykorzystanie drukarek 3D, które mogą służyć do analizowania elementów broni lub odtwarzania mechanizmów wykorzystywanych przez przestępców.

Szkolenia i współpraca międzynarodowa służb

Drugim filarem programu są intensywne szkolenia. Obejmą one około 150 funkcjonariuszy policji oraz przedstawicieli innych służb, w tym Straży Granicznej i Krajowej Administracji Skarbowej. Ćwiczenia będą prowadzone w terenie, również na odcinkach granicy polsko-ukraińskiej.

Projekt zakłada ścisłą współpracę międzynarodową. W działania zaangażowane są służby z Czech, Litwy, Hiszpanii, Mołdawii i Ukrainy, a także agencje europejskie, takie jak Europol i Frontex. Współdziałanie ma umożliwić wymianę informacji o metodach działania grup przestępczych oraz skutecznych sposobach ich zwalczania.

Działania wpisują się również w unijną platformę EMPACT, która koordynuje walkę z najpoważniejszymi formami przestępczości zorganizowanej, w tym nielegalnym handlem bronią.

Obecna sytuacja i tzw. „okno czasowe”

Na dziś polskie służby nie odnotowały potwierdzonych przypadków masowego przemytu broni z Ukrainy. Jednak – jak podkreślają funkcjonariusze – obecny etap wojny należy traktować jako moment przygotowań.

Komisarz Paweł Żukiewicz w rozmowie z "Rzeczpospolitą", zwraca uwagę na znaczenie tzw. „okna czasowego”. Oznacza ono, że zanim konflikt się zakończy, państwa regionu mają możliwość wzmocnienia struktur, procedur i zdolności operacyjnych. To właśnie w tym okresie powstaje projekt „Trident”.

Dane CBŚP i rosnące wyzwania dla służb

Statystyki pokazują, że skala problemu już teraz jest znacząca. W 2023 roku Centralne Biuro Śledcze Policji zabezpieczyło 1374 sztuki broni palnej, rok później 516, natomiast w ubiegłym roku aż 3322 egzemplarze. Tak wysoki wynik był jednak częściowo efektem jednej dużej sprawy związanej z odnalezieniem broni w kontenerach na Podkarpaciu.

Równolegle ukraińskie służby rozbijają kolejne grupy zajmujące się handlem uzbrojeniem. W jednym z przypadków przejęto arsenał obejmujący karabiny, granatniki i amunicję, które były naprawiane i sprzedawane zorganizowanym grupom przestępczym.

Służby po obu stronach granicy są zgodne co do jednego – skala zjawiska może znacząco wzrosnąć, gdy tylko zakończą się działania wojenne.

Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381148mega.png
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.