PZU nie nadąża z wypłatą odszkodowań powodzianom

28 czerwca 2010

Mieszkańcy Małopolski mają kłopoty z otrzymaniem odszkodowania po powodzi. PZU oszacowało dopiero połowę szkód, pisze "Dziennik Polski".

Wielu mieszkańców Małopolski skarży się, że nie mogą doczekać się na przyjazd rzeczoznawcy, albo że opóźnia się wypłata odszkodowań.

Agnieszka Rosa z biura prasowego PZU poinformowała gazetę, że w wyniku tegorocznej powodzi zgłoszono ponad 100 tys. szkód. - Skala jest znacznie większa niż w 1997 r. Nasi eksperci dokładają wszelkich starań, by jak najszybciej oszacować straty i wypłacić należne odszkodowania w ustawowym, 30-dniowym terminie, mówi Rosa.

Przed powodzią, na południu Polski pracowało 150 rzeczoznawców PZU. Teraz do szacowania strat powodziowych skierowanych zostało ponad 600 pracowników - z innych terenów, nie dotkniętych powodzią. Zdołali oni obejrzeć połowę zgłoszonych szkód.

- To bardzo dobry wynik, zważywszy na to, że w wielu miejscach wjazd na teren jest możliwy dopiero od kilku dni, ocenia Rosa.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.