Pierwsze wyniki PZU, ogłoszone po giełdowym debiucie nie wprawiają w euforię. Zarząd ubezpieczyciela uspokaja inwestorów, że to jednorazowy spadek i nie ma do obaw, że zysk będzie w przyszłości malał.
Jeśli ktoś liczył na dobre wyniki PZU za pierwsze półrocze 2010 roku, to mógł się poczuć rozczarowany. Zysk ubezpieczyciela spadł z 2,3 mld zł przed rokiem do blisko 1,2 mld zł. Niższy był także przypis składki. Wyniósł on prawie 7,4 mld zł. Rok wcześniej było to blisko 7,5 mld zł.
Według Andrzeja Klesyka, prezesa PZU, słabsze wyniki nie powinny niepokoić. W dużej mierze odpowiadają za nie zdarzenia o charakterze jednorazowym. Chodzi o spowolnienie konwersji polis grupowych wieloletnich na jednoroczne (z tego tytułu spółka zarobiła rok temu ponad 1 mld zł, w tym zaś tylko 325 mln zł) oraz o niższe przychody z działalności inwestycyjnej. Na ich spadek o 351 mln zł wpływ miała suta dywidenda, która została wypłacona Skarbowi Państwa i Eureko przed wejściem PZU na giełdę.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.