Dzikowski zaznaczył w rozmowie z PAP, że marszałek uczestniczył w pracach nad nowelizacją ustawy o IPN, głosował za jej przyjęciem, więc trudno teraz od niego oczekiwać innej decyzji niż podpisanie noweli.
Dodał, że jest przekonany, iż decyzja Komorowskiego jest słuszna.
"Pracowaliśmy w tym kierunku, by IPN był instytucją otwartą, apolityczną, tak by nikt nie mógł jej zarzucić subiektywności i dobrze, że takie reguły zaczną obowiązywać" - powiedział.
Nowela ustawy o IPN zmienia zasady wyboru władz Instytutu i poszerza dostęp do jego akt. W miejsce Kolegium IPN ma zostać powołana dziewięcioosobowa Rada IPN. Rada będzie miała większe kompetencje niż Kolegium, które jest ciałem doradczym; ma m.in. ustalać priorytetowe tematy badawcze i rekomendować kierunki działań IPN; opiniować powoływanie i odwoływanie szefów pionów IPN. Prezesa IPN powoływać i odwoływać będzie Sejm zwykłą większością głosów. Odwołanie prezesa, na wniosek Rady IPN byłoby możliwe m.in. w przypadku odrzucenia jego rocznego sprawozdania przez Radę bezwzględną większością głosów.