Ich Troje i Doniu zawodzą o Katyniu, czyli artyści zarabiają na tragedii narodowej

15 kwietnia 2010

Od tragedii pod Smoleńskiem minęły ledwie godziny, a w internecie pojawiły się piosenki upamiętniające ofiary katastrofy. Łączą je fatalna muzyka, grafomańskie teksty i patetyczne teledyski. A firmują trzeciorzędni artyści.

Ich twórczość to synonim artystycznego blichtru. A jednak oni pierwsi spośród naszych artystów zabrali głos w sprawie katastrofy Tu-154M. Michał Wiśniewski, Sara May, Doniu, Justyna Steczkowska na swojej stronie, a nawet Kasia Cichopek, Iza Miko czy Isabel Marcinkiewicz (żona Kazimierza Marcinkiewicza) postanowili publicznie zademonstrować swój żal.

Na ich stronach internetowych, blogach, YouTube, Kozaczku, Pudelku czy Plotku można wysłuchać piosenek, przeczytać wiersze i obejrzeć teledyski, które powstały w hołdzie ofiarom tragedii. Tytuły mówią same za siebie – „Requiem” Ich Troje, „Smoleńsk 10.04.2010” Sary May czy „Czarna sobota” rapera Donia. Rzecz nie tylko w tym, że muzyka nie broni się artystycznie ani że jest odcinaniem kuponów od poprzednich, podobnych do siebie nagrań. To zwykła próba zbicia własnego kapitału na tragedii narodowej.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.