Zaginiony szyfrant pracował dla Rosji?

10 lutego 2010

Rosyjskie media sugerują, że zaginiony szyfrant wywiadu wojskowego Stefan Zielonka pracował dla Rosji. "Ta informacja to zemsta za schwytanie przez nasz kontrwywiad ich szpiega" - odpowiada oficer polskiej armii.

Do sprawy tajemniczego zniknięcia chorążego Zielonki w święta Wielkiej Nocy ub. r. wrócił rosyjski tygodni "Argumenti Niedieli". Pismo ma duży nakład, bo 570 tys. egzemplarzy i trafia do kiosków na terenie całej Rosji i państw WNP. "Dla wywiadu nie ma nic gorszego od zniknięcia szyfranta. O pozyskaniu osoby pracującej na tym stanowisku marzą wszystkie służby specjalne" - napisali dziennikarze "Argumenti Niedieli". Twierdzą, że zniknięcie chorążego ma kolosalne znaczenie dla całego systemu bezpieczeństwa państw NATO, a stać za nim mogą właśnie Rosjanie.

Z informacji "DGP" wynika, że w tej sprawie polskie służby wojskowe są całkiem bezradne. Mimo że od zniknięcia szyfranta minęło już blisko 10 miesięcy, nadal nie wiedzą, co się z nim stało. Wciąż rozważane są trzy scenariusze: zdrada na rzecz Chin, Rosji lub samobójcza śmierć.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.