"Po pierwsze, nowe dowody będą dowodami osobistymi wydawanymi nieodpłatnie - ciężar finansowania tego bierze na siebie państwo. Po drugie, dowód osobisty jest tak naprawdę uprawnieniem obywatela - jest takim kluczem dostępu do rozmaitych usług administracyjnych. To oznacza, że nowy dowód osobisty będzie stanowić taki klucz, który umożliwi załatwianie wielu spraw poprzez internet" - mówił Tusk na środowej konferencji prasowej.

Jak podkreślił szef rządu, nowe dokumenty będą wyposażone "w chip o pojemności, która umożliwi kilka funkcji", m.in. korzystanie z systemu ubezpieczeń społecznych, do którego będzie można się zalogować przy pomocy dowodu osobistego.

Nowe dowody mają być wspólnym przedsięwzięciem MSWiA i NFZ

Nowe dowody mają być wspólnym przedsięwzięciem MSWiA i NFZ. Według premiera, chodzi o to, aby różne instytucje w Polsce "nie mnożyły systemów, sieci, programów informatycznych". Dowody mają też "służyć jako klucz dostępu do informacji i usług w służbie zdrowia" - poinformował Tusk.

W opinii premiera, w nowym dowodzie nie musi być zamieszczony adres zamieszkania obywatela. "Dowód osobisty jest od tego, żeby ułatwić urzędowi, czasami policji - odpukać - identyfikację, czy ja to ja, więc potrzebne są dane, które ułatwiają identyfikację, a jeśli obywatel chce komuś podać adres, to jest jego wybór, a nie obowiązek" - podkreślił Tusk.

Szef rządu powtórzył, że jest zwolennikiem likwidacji obowiązku meldunkowego. Jak dodał, do tej pory nie udało się tego przeprowadzić ze względu na "opór, zresztą z wieloma argumentami, wielu instytucji, które twierdzą, że ich relacje z obywatelem będą bardzo utrudnione i o wiele droższe bez meldunku".

"Ja jestem przekonany, że nie i że my ten opór przełamiemy, ale chcemy uniknąć jakichś błędów. Bo najgorzej byłoby - mamy pewne doświadczenie, pewną przygodę po "jednym okienku", kiedy przygotowujemy naprawdę niezłe przepisy i okazuje się, że rutyna i codzienność są silniejsze od przepisów - więc nie chcemy zrobić takiej rewolucji, która będzie ze szkodą dla obywateli" - zaznaczył premier.