Współpracownicy premiera przyznają, że Włodzimierzowi Cimoszewiczowi proponowano stanowisko w rządzie. Dlaczego rozmowy zakończyły się fiaskiem? Jak się dowiadujemy, były premier chciał gwarancji, że będzie mógł kandydować w przyszłorocznych wyborach prezydenckich.
– Nie było takiej propozycji – mówił kilka dni temu Donald Tusk pytany przez dziennikarzy o wejście do jego rządu Włodzimierza Cimoszewicza. Spekulowano, że mógłby być ministrem sprawiedliwości lub szefem MSZ.
– Prowadziliśmy rozmowy sondujące i sprawdzaliśmy, czy Cimoszewicz byłby skłonny zasilić nasz gabinet – przyznaje jeden z najbliższych współpracowników premiera Donalda Tuska. A inny dodaje: – Szukamy kogoś, kto uwiarygodniłby działania prokuratury w sprawie afery hazardowej i Cimoszewicz jako twórca akcji „Czyste ręce” byłby w tej roli wymarzony.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.