Włodzimierz Cimoszewicz stanie na czele rady doradczej premiera - taką informację można usłyszeć zarówno wśród współpracowników Donalda Tuska, jak i polityków lewicy. Cimoszewicz miałby na razie doradzać premierowi w sprawach zagranicznych, ale w przyszłości politycy PO widzą Cimoszewicza na bardziej prestiżowym stanowisku.
Politycy Platformy twierdzą, że między Donaldem Tuskiem a Włodzimierzem Cimoszewiczem jest "chemia", która przekłada się na naturalną chęć współpracy. Nie ma wątpliwości, że taka współpraca byłaby z pewnością korzystna dla obu polityków. Tusk, mając Cimoszewicza u swojego boku byłby spokojny, że nie wystartuje on w wyborach prezydenckich. Poza tym Cimoszewicz jest cenny ze względu na swoją międzynarodową pozycję i szerokie znajomości.
Z kolei Cimoszewicz, którego potencjału wyborczego nie potrafiła wykorzystać lewica, znów mógłby powrócić do pierwszego politycznego szeregu. Problem jednak w tym, że Platforma Obywatelska po fiasku w walce o fotel sekretarza generalnego Rady Europy nie miała dla byłego premiera innej tak konkretnej propozycji.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.