Pytanie padło we wtorek 3 listopada na konferencji prasowej szefa kancelarii premiera Michała Dworczyka, ministra zdrowia Adama Niedzielskiego oraz rzecznika rządu Piotra Müllera.

- Przedstawiciel Konfederacji po spotkaniu w kancelarii premiera mówił, że słowo „lockdown” było odmieniane przez wszystkie przypadki. Kiedy możemy spodziewać się lockdownu i w jakiej on będzie formie? – pytał jeden z dziennikarzy.

Reklama

- Jutro albo pojutrze informacje dotyczące dalszych decyzji, podobnie jak to było w poprzednich miesiącach, będą komunikowane na konferencji prasowej – odpowiedział Müller. - Dziś w tym zakresie żadnych informacji jeszcze komunikować nie będziemy.

Dziennikarze dopytywali, czy rząd bierze pod uwagę ograniczenie handlu, np. w galeriach handlowych.

Mueller: - Nie chcemy podawać informacji dotyczących rozważanych wariantów, a tych, które wejdą w życie, gdy już stosowne decyzje będą podjęte.

- Podejmując takie decyzje, kierujemy się przede wszystkim dwoma kryteriami – mówił Niedzielski. - Pierwsze to ograniczenia liczby interakcji, czyli szukamy takich rozwiązań, które redukują mobilność społeczną. Drugie to oczywiście przesłanki epidemiczne. Składając te dwa kryteria, staramy się znaleźć te narzędzia, które dają najlepszy efekt przy najniższym koszcie.