Premier Holandii Mark Rutte ogłosił we wtorek wprowadzenie nowych ograniczeń, związanych z epidemią koronawirusa, m.in. zamknięcie kin i teatrów. Od połowy października obowiązuje już "częściowy lockdown". Rząd rozważa jeszcze zamknięcie szkół i wprowadzenie godziny policyjnej.
Reklama

Od środy, na razie na dwa tygodnie, nienależący do jednej rodziny Holendrzy nie będą mogli spotykać się w przestrzeni publicznej w grupach większych niż dwuosobowe. Zamknięte zostaną też kina, teatry, muzea i ogrody zoologiczne.

Rutte zdecydowanie zalecił swoim rodakom, by do połowy stycznia powstrzymali się też z wyjazdami zagranicznymi.

Od 15 października w Holandii obowiązuje "częściowy lockdown". Bary i restauracje mogą prowadzić tylko sprzedaż na wynos, ograniczono też możliwość przyjmowania gości w domach, liczebność zgromadzeń publicznych oraz godziny sprzedawania alkoholu w sklepach. Wprowadzono również obowiązek noszenia maseczek w zamkniętych przestrzeniach publicznych.

We wtorek holenderski Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego (RIVM) poinformował, że w zeszłym tygodniu wykryto 64 087 nowych infekcji koronawirusem, nieco mniej niż dwa tygodnie temu, gdy stwierdzono ich 64 087. To pierwszy spadek od sierpnia, gdy liczba nowych zakażeń zaczęła gwałtownie rosnąć. 15 sierpnia odnotowano 655 nowych infekcji, w poniedziałek wykryto ich 8 286.

"Liczba nowych przypadków spada, ale niewystarczająco szybko" - ocenił sytuację Rutte.

Szpitale, w których wciąż rośnie liczba pacjentów z Covid-19, są bliskie całkowitego zapełnienia i rząd jest pod presją, by zmniejszyć obciążenie systemu opieki zdrowotnej - pisze Reuters.

Od początku epidemii w Holandii wirusem SARS-CoV-2 zainfekowało się 368 147 osób, z których 7 463 zmarły - wynika z wtorkowego zestawienia agencji.