"Jest decyzja, odrzucamy ustawę i głosowanie jest jeszcze dziś" - powiedział PAP po zakończeniu poniedziałkowych obrad klubu KO senator Bogdan Zdrojewski.

Także lider PO Borys Budka powiedział PAP, że klub zgodził się z jego wnioskiem, by odrzucić ustawę.

"Jest jednomyślność, jeśli chodzi o klub senacki, żeby odrzucić tę ustawę w całości" - powiedział Budka. "Jestem też po rozmowie z liderami Lewicy i PSL, Włodkiem Czarzastym, Władkiem Kosiniakiem-Kamyszem, to jest wspólne stanowisko opozycji, a podobnie będą głosować senatorowie niezależni" - zaznaczył.

Reklama

Były marszałek Senatu Stanisław Karczewski powiedział dziennikarzom, że PiS zagłosuje za. "Jesteśmy konsekwentni w przeciwieństwie do senatorów Platformy Obywatelskiej, którzy zmieniają zdanie co dwa dni" - powiedział Karczewski.

"Decyzje muszą być odważne. Wynagrodzenia wszystkich Polaków powinny wzrastać i za tym byliśmy, jesteśmy i będziemy. Ale dochodzi do sytuacji kuriozalnych, gdy dyrektorzy pracujący w tym budynku zarabiają więcej od marszałka" - dodał.

W Senacie klub PiS na 48 senatorów, klub KO - 43, klub PSL-KP - 3, Lewica - 2; jest też 3 senatorów w klubie senatorów niezależnych i jeden niezrzeszony.

Sejm przyjął w piątek zmiany w prawie podwyższające wynagrodzenia dla samorządowców, parlamentarzystów i osób zajmujących kierownicze stanowiska w państwie. Za przyjęciem nowelizacji głosowało 386 posłów, przeciw było 33, a 15 wstrzymało się od głosu. Wszystkie trzy czytania ustawy odbyły się w ciągu jednego dnia.

Nowela zakłada, że wynagrodzenia m.in. prezydenta, parlamentarzystów, premiera, ministrów, wojewodów i marszałków województwa będą powiązane z wysokością wynagrodzeń sędziów Sądu Najwyższego, a nie, jak dotąd, z kwotą bazową corocznie określaną w ustawie budżetowej. Posłowie zdecydowali, że wynagrodzenie będzie przysługiwać również pierwszej damie.

Teraz zajmie się nią Senat, który w poniedziałek i wtorek będzie kontynuował ubiegłotygodniowe posiedzenie. (PAP)